Blokowanie treści w internecie. Sejm pyta o ochronę przed sądem
Podczas sejmowej dyskusji nad wdrożeniem w Polsce unijnego aktu o usługach cyfrowych pojawiło się pytanie, czy nowe procedury będą szybkie także w sądzie.
Po prezydenckim wecie rząd rozdzielił przepisy dotyczące DSA na dwa projekty. Pierwszy dotyczy przede wszystkim właściwości organów, w tym prezesa UKE jako koordynatora ds. usług cyfrowych oraz części instytucjonalnej. Drugi obejmuje procedury blokowania i odblokowywania treści w internecie. Choć posłowie zajmowali się w czwartek wieczorem w Sejmie pierwszym z nich, dyskusja objęła także ochronę użytkowników i kontrolę sądową.
Potrzebna szybka procedura
Problem polega na tym, że projekt proceduralny przewiduje krótkie terminy na etapie administracyjnym – m.in. dwa dni na przekazanie sprzeciwu wraz z aktami do sądu. Nie daje jednak podobnej gwarancji tempa po wejściu sprawy na drogę sądową. Projekt przewiduje dwie instancje i skargę kasacyjną, a zatem postępowanie, które w założeniu ma przebiegać szybko, w praktyce może potrwać latami.
Posłowie opozycji podnosili podczas debaty, że propozycje Ministerstwa Cyfryzacji – mimo zmian po prezydenckim wecie, które do pewnego stopnia ocenili pozytywnie – nadal nie dają wystarczających gwarancji dla wolności słowa i szybkiej ochrony użytkowników.
Bartłomiej Pejo z Konfederacji przekonywał, że obywatel,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)