30 tys. zł miesięcznie za usługi seksualne bez podatku
Kobiety uprawiające najstarszy zawód świata nie muszą przejmować się podatkiem. Fiskus nie weźmie od nich daniny, niezależnie od tego, ile zarabiają. Ustawa o PIT nie obejmuje bowiem przychodów ze świadczenia usług seksualnych.
Czy pani, która uprawia seks za pieniądze, musi rozliczyć się z fiskusem? Nie musi. Dlaczego? Ponieważ „przychody wynikające z zachowań, które w żadnych okolicznościach nie mogą być zaakceptowane przez obowiązujący porządek prawny, zostały wyłączone przez ustawodawcę spod działania ustawy o PIT” – czytamy w najnowszej interpretacji skarbówki.
Wystąpiła o nią kobieta, która nawiązała bliższe relacje ze swoim znajomym. Umówiła się z nim na „określone...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)