Kaczyńskiemu żart się (nie) udał
Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich jest kryzysem polskich elit, zwłaszcza dwóch największych partii, dla mediów zaś stanowi ogromne wyzwanie.
Hala „Sokoła” w Krakowie do tej pory była PiS-owskim amuletem. W tym miejscu zakończone zwycięstwem kampanie rozpoczęli Andrzej Duda i Karol Nawrocki. A 7 marca tego roku z tej właśnie sceny prezes Jarosław Kaczyński ogłosił: partię – jako kandydat na premiera – do wyborów poprowadzi Przemysław Czarnek. Okazuje się, że „Sokół” po raz pierwszy nie musi przynieść jej szczęścia. Jednak „szachy 5D”? Pół żartem, pół serio w rozmowie z redakcyjnym kolegą Michałem Płocińskim mówiłam, że prezes Jarosław Kaczyński postawił na Przemysława Czarnka, bo chciał się go pozbyć: znając jego wady, prognozował porażkę, która wyznaczy byłemu wicepremierowi i ministrowi nauki miejsce w szeregu, a więc każe mu zapomnieć o przywództwie w partii, do którego wyraźnie aspirował. Ale to, co było...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)