Zmiany w prokuraturze? Głównie zastępowanie jednych drugimi
W środowisku przeważa pogląd, że kompetencje są niestety ostatnią z cech, które są uwzględniane w podejmowaniu decyzji kadrowych – mówią prokuratorzy dr Krzysztof Wójcik i dr Paweł Burzyński.
Duże poruszenie w środowisku prokuratorów wywołał projekt nowego regulaminu urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury. Choć został skierowany dopiero do konsultacji wewnętrznych, zbiera baty ze wszystkich stron. Niezadowolenie było tak duże, że głos zabrał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który wyparł się związków z dokumentem. Jak panowie oceniają projektowane rozporządzenie? Rzeczywiście zwiększy ono ryzyko ręcznego sterowania sprawami i uczyni prokuraturę bardziej podatną na polityczne naciski?
Krzysztof Wójcik: Projekt nie jest ani nowatorski, ani nawet poprawny, niemniej nie w aspekcie, jaki jest ostatnio podnoszony, czyli ograniczania niezależności prokuratorskiej. Zasadnicze gwarancje w tym zakresie to przedmiot uregulowań ustawowych, a nie przepisów wykonawczych. Niestety definiowanie w ten sposób problemu znowu przesuwa dyskusję z merytorycznej na ideologiczną. A prokuratura już wystarczająco jest poddawana presji i związanemu z nią podziałowi kadry na zwolenników lub przeciwników danej opcji i to politycznej, a nie koncepcji legislacyjno-funkcjonalnej realizacji zadań przez prokuraturę i prokuratorów.
Czyli obawy są przesadzone, a problemu nie ma?
K.W. Tak bym nie powiedział. Projekt nie wprowadza jednak nowej jakości, a jedynie zmiany o charakterze terminologicznym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

