Żniwa 2026. Rolnicy liczą straty zamiast zysków
Susza, przymrozki i czerwcowe upały ograniczyły plony, a lipcowy deszcz zatrzymał kombajny. Wielu rolników spodziewa się zakończyć sezon pod kreską.
Rolnicy zgodnie podkreślają, że tegoroczne żniwa to nie tylko walka o plon, ale i o opłacalność produkcji. Wysokie koszty nawozów, materiału siewnego, paliw i usług są na poziomie, który trudno zrekompensować przy obecnych cenach skupu zbóż.
We wschodniej części województwa wielkopolskiego pierwsze kombajny wyjechały na pola dopiero pod koniec trzeciego tygodnia lipca. Udało się skosić nieliczne zboża. Łanów gotowych na zbiór jest więcej – nie tylko jęczmienia, lecz także żyta czy pszenżyta. Jednak deszcze przerwały zbiory.
Zboża ozime wyszły z zimy w lepszej kondycji niż rzepak, jednak późniejsza susza nie pozostała dla nich obojętna. Z tego powodu plony 5,5-6 t/ha jęczmienia czy pszenżyta uważane są przez rolników za dobre.
Wiele łanów jest już gotowych do zbioru i czeka tylko na przeschnięcie po deszczach, ale nie wszystkie. – Jak dotąd udała mi się część pszenżyta, które oddało 5-5,5 t/ha. Szału nie ma, ale czekam na plantacje, które rokują lepiej, lecz jeszcze nie nadają się do zbioru – mówi Artur Żabierek, rolnik z powiatu konińskiego.
W województwie lubelskim zakończyły się już zbiory jęczmienia ozimego, a kombajny pracują na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)