Bez minaretów i lewicowej agitacji
AfD zapewne wygra wrześniowe wybory w Saksonii-Anhalcie. Ten niewielki wschodni land ma się stać jej wzorem dla całego kraju. Jeżeli utworzy rząd, przeprowadzi tam wielką rewolucję w edukacji, kulturze czy podejściu do imigrantów.
Do wielkiego zwycięstwa w wyborach do parlamentu Saksonii-Anhalt, które odbędą się 6 września, ma poprowadzić Alternatywę dla Niemiec Ulrich Siegmund, tryskający energią 35-latek. Jest najpopularniejszym influencerem w liczącym niewiele ponad dwa miliony mieszkańców landzie. Na Instagramie ma prawie 450 tys. obserwujących, a na TikToku niemal 700 tys.
Filmiki nagrywał też podczas oficjalnego rozpoczęcia kampanii wyborczej 18 lipca w Magdeburgu, stolicy Saksonii-Anhalt. Na jednym pokazuje się na tle rozradowanego tłumu (ponad 3 tys. ludzi) i mówi, prezentując szeroki uśmiech: „Wszystko jest możliwe. Możliwe jest, że 6 września napiszemy historię”.
Wielu przemawiających nazywało już Ulricha Siegmunda premierem Saksonii-Anhalt. Współprzewodnicząca całej partii Alice Weidel wspominała o nadchodzącym przełomie, którym byłby pierwszy w Niemczech landowy rząd stworzony przez AfD. Najdalej poszedł poseł z sąsiedniej Brandenburgii Dennis Hochloch. Uznał Siegmunda za kluczową postać dla przyszłości Europy i cywilizacji zachodniej. Widzi w nim tego, który powstrzyma „ataki na białych ludzi”.
Pojawiły się życzenia, by we wrześniowych wyborach AfD zdobyła co najmniej 45 proc. głosów, tyle zapewne wystarczyłoby na samodzielne rządzenie. W ostatnich sondażach ma poparcie 41–42 proc. Rozważany jest też wariant mniejszościowego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
