Konfederacja nie cieszy się z kłopotów Prawa i Sprawiedliwości
Czy rozpad PiS wpłynie na poparcie dla ugrupowań prawicowych i kształt przyszłej koalicji – takie pytania zadają sobie politycy Konfederacji. I nie wiedzą, czy powinni się tym martwić.
„Bardzo, ale to bardzo podoba mi się to, co dzieje się w PiS-ie. Szczerze kibicuję im wszystkim w tej zbiorowej naparzance, publicznym mordobiciu oraz wywlekaniu brudów i wzajemnych żali. Dzięki temu Polacy w końcu poznają prawdziwe oblicze ludzi odpowiedzialnych za zapaść naszego państwa. I super” – napisał 22 lipca, czyli w momencie, gdy konflikt w PiS wchodził w decydującą fazę, europoseł Konfederacji Stanisław Tyszka.
Jest jednym z tych polityków Konfederacji, którzy otwarcie wyrażali satysfakcję z kłopotów PiS – swojego rywala na prawicy, ale też potencjalnego koalicjanta. Jednak u innych polityków tej formacji entuzjazm jest dużo mniejszy. Za to można wyczuć niepewność, jak rozłam w PiS wpłynie na możliwości budowy ewentualnej koalicji po wyborach.
To, że powstanie nowa formacja kierowana przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego, w zasadzie wiadomo od piątkowego oświadczenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. – Około trzydziestu kilku posłów – to jeszcze nie jest w 100 proc. ustalone – naszej formacji zrezygnowało z członkostwa, w związku z tym we wtorek w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie komitetu politycznego, który przyjmie ten fakt do wiadomości – powiedział podczas...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)