Nie tylko te prawa, które nic nie kosztują
Ratyfikacja Zrewidowanej Europejskiej Karty Społecznej nie może wiązać Polski wyłącznie tymi zobowiązaniami, które niczego od państwa nie wymagają – pisze członek Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.
Świat pracy, dla którego w 1961 r. uchwalano Europejską Kartę Społeczną, był światem zupełnie innym od dzisiejszego. Dominował w nim etat, praca wykonywana w jednym miejscu i dla jednego pracodawcy, a kariera zawodowa częściej niż dziś przebiegała w ramach stosunkowo stabilnego zatrudnienia. Dzisiaj praca jest coraz częściej wykonywana w rozproszonych łańcuchach podwykonawstwa, za pośrednictwem platform cyfrowych, na podstawie różnych umów i w warunkach, w których formalna niezależność wykonawcy może mieć niewiele wspólnego z jego rzeczywistą pozycją ekonomiczną. Do tradycyjnych zagrożeń dla zdrowia pracowników doszły ryzyka psychospołeczne, przemoc i molestowanie, presja organizacyjna, cyfrowy nadzór oraz stres związany z ciągłą dostępnością.
Właśnie dlatego w 1996 r. przyjęto Zrewidowaną Europejską Kartę Społeczną. Nie chodziło o zmianę nazwy starego dokumentu, lecz o dostosowanie europejskiego systemu ochrony praw społecznych do przemian zachodzących w świecie pracy i społeczeństwie. Zrewidowana karta rozszerzyła katalog chronionych praw, zmodyfikowała część wcześniejszych standardów i objęła takie kwestie, jak ochrona przed zwolnieniem, godność w pracy, godzenie obowiązków zawodowych i rodzinnych, ochrona przedstawicieli pracowników, informacja i konsultacja czy ochrona przed ubóstwem i wykluczeniem. Jej przyjęcie było odpowiedzią na głębokie przemiany...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)