Wszystkie schizmy Kościoła
Dzieje Kościoła, które obfitują w historie schizm i podziałów, w mniejszym niestety stopniu oferują historie następujących po nich pojednań. Retoryczne pozostaje pytanie, czy można cofnąć czas i zniwelować różnice narastające przez stulecia, kiedy niejednokrotnie „schizmy” stały się „herezjami”.
Najnowsza odsłona rozłamu lefebrystów niesie w sobie ciężar całej historii schizm. Wszystko już było. Było przekonanie, że Kościół zdradził własną wiarę, że papież nie ma prawa podjąć określonej decyzji, że człowiek uważany za papieża wcale nim nie jest, wreszcie – że jest papieżem, lecz nie należy go słuchać w imię wyższej racji. Każda ze schizm ma swoją oryginalność i niepowtarzalność. Okazuje się również diagnozą czasów, w których powstaje. Można natomiast odnaleźć ich wspólne DNA. Rozłam nie zaczyna się od przekonania, że papież, sobór albo biskup popełnił błąd: pasterzy krytykowali teologowie, święci i inni biskupi. Zaczyna się krok później: od uznania, że decyzja prawowitej władzy nie obowiązuje, ponieważ władza przekroczyła swoje kompetencje. Schizma to zawsze spór o władzę.
Kościół zdradził
Jeśli ktoś uważa, że przekonanie o tym, że Kościół zdradził prawdziwą wiarę, pojawiło się dopiero po Soborze Watykańskim II, bardzo się myli. Ilustruje to jedna z pierwszych schizm – schizma nowacjańska. Podczas prześladowań za cesarza Decjusza wielu chrześcijan ugięło się pod groźbą tortur i śmierci. Składali ofiary rzymskim bogom, palili przed nimi kadzidło albo zdobywali zaświadczenia, że wykonali rozkaz władz. Kiedy prześladowanie ustało, chcieli powrócić. Czy człowiek, który zaparł się...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)