Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Czuję się jak Antygona

01 sierpnia 2026 | Plus Minus | Barbara Gruszka-Zych
autor zdjęcia: Barbara Gruszka-Zych
źródło: Rzeczpospolita

Gdyby nie pacyfikacje wsi, gdyby nie podpalanie ukraińskich cerkwi prawosławnych, gdyby nie antyukraińska polityka Polski w latach 20. i 30. XX w., Bandera byłby zwykłym agronomem.Rozmowa z Marianną Kijanowską, ukraińską poetką

Pani mąż Andrij zginął pół roku temu i dotąd publicznie pani o tym nie opowiadała.

Bo mam z tym problem. Zginął pod Kupiańskiem niedaleko Charkowa w Boże Narodzenie, 24 grudnia zeszłego roku. Przeżywam tragedię, nie wiedząc, czy kiedykolwiek go pochowam. Z każdym miesiącem maleją na to szanse. Bo nikt nie pójdzie kilkanaście kilometrów w teren, gdzie stale trwa ostry ostrzał. Nawet za żywym nikt by nie poszedł, a co dopiero za szczątkami, które pozostały z jego ciała. Jako osoba wierząca czuję się jak Antygona w tragedii greckiej.

Jaki był mąż?

Czyta pani trochę cyrylicą? To proszę spojrzeć na naszą korespondencję na Messengerze. Ja mu wysłałam zdjęcie, na którym źle wyglądam. A on mi pisze: „Bardzo pięknie dziś wyglądasz”.

To mężczyzna, który kocha.

Tu mam jego ostatnie zdjęcie. Przed wyjściem z tego blindażu, w którym on i jego towarzysze czekali na zapadnięcie zmroku, żeby następnie iść przez otwarty teren do swojego okopu. Już później nie było internetu. Kiedy żołnierze wychodzą do okopów zatrzymują się na moment, w którym jeszcze komórki mają zasięg. Później wszystko się urywa, kiedy ruszają w czyste pole. Mąż nigdy mi nie wysyłał zdjęć kwiatów,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13544

Wydanie: 13544

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij