Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zajrzeć śmierci w oczy, ale nie umrzeć

01 sierpnia 2026 | Plus Minus | José Ovejero
źródło: Rzeczpospolita

Przemoc i okrucieństwo w literaturze oraz kinie są najczęściej czystą zabawą. Mają wywołać dreszczyk, którego nie dostarcza nam życie.

Okrucieństwo i przemoc bywają konformistyczne. I to przynajmniej na dwa sposoby. Konformistyczne użycie okrucieństwa polega na przejęciu destrukcyjnych popędów jakiejś grupy po to, by przekształcić je w społecznie jałową sublimację. Najczęściej spotykane w kinie, ale nieobce też literaturze okrucieństwo staje się spektaklem, zabawą, która kończy się na wywołaniu emocji wprawdzie intensywnych, niemniej jednak zastępczych. Seryjni mordercy, sadystyczni klawisze, gwałciciele, psychopaci wszelkiej maści zaludniają ekrany i tysiące stron w jedynym celu, jakim jest rozrywka, który to cel wydaje się przyświecać lwiej części współczesnej produkcji kulturalnej i niemałej części krytyki balansującej, według Guy Deborda (żyjący w latach 1931–1994 francuski filozof, reżyser i myśliciel, znany z radykalnej krytyki kapitalizmu – red.), między spektakularną krytyką spektaklu a jego apologią.

Warunkiem rozrywki jest brak silnych uczuć – obojętne, czy dobrych, czy złych. Ani wielkie porywy, ani wielkie nieszczęścia. Ja sam, w gorszych momentach, mogę godzinami siedzieć przed telewizorem z pilotem w ręku; przeskakuję od marnego filmu akcji do nieśmiesznej komedii, oglądam reklamy, zaliczam program nakręcony ukrytą kamerą. Czasem myślę, że w godzinie śmierci, zakładając, że nie umrę w wypadku lotniczym, na zawał lub w inny nagły...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13544

Wydanie: 13544

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij