Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Na granicy dwóch pamięci

01 sierpnia 2026 | Plus Minus | Grażyna Myślińska
Dwóch miast – estońskiej Narwy i rosyjskiego Iwanogrodu – nie da się rozdzielić. Łączy je most Przyjaźni, którego nazwa brzmi dziś jak ponury żart. Po jednej stronie – plakat o zbrodniach Putina. Po drugiej – telebimy z moskiewską defiladą
autor zdjęcia: Grażyna Myślińska
źródło: Rzeczpospolita
Dwóch miast – estońskiej Narwy i rosyjskiego Iwanogrodu – nie da się rozdzielić. Łączy je most Przyjaźni, którego nazwa brzmi dziś jak ponury żart. Po jednej stronie – plakat o zbrodniach Putina. Po drugiej – telebimy z moskiewską defiladą

Barbara Szacka opisywała naród jako „wspólnotę wyobrażoną” – spójną nie dlatego, że jej członkowie się znają, lecz dlatego, że dzielą ten sam kanon pamięci: te same mity, symbole, selektywnie wybrane wydarzenia, które budują poczucie ciągłości. W estońskiej Narwie ten mechanizm działa z brutalną symetrią: dwie wspólnoty wyobrażone dzielą ten sam adres – ale żyją w odrębnych kanonach pamięci.

Narwa, Estonia, 9 maja. Najbardziej na wschód wysunięte miasto Unii Europejskiej – i miasto, które nie wierzy w europejską wersję tego dnia. Dla ponad 50 tys. mieszkańców, z których blisko 95 proc. mówi po rosyjsku, to Dzień Zwycięstwa. Kropka. Estonia może stawiać sceny, wieszać unijne flagi i organizować warsztaty – ale pamięć tłumu jest po drugiej stronie rzeki, tam gdzie z Iwanogrodu dudni rosyjska estrada. Państwo gra koncert. Propaganda gra koncert. Między nimi – trzysta metrów wody i przepaść, której nie zasypie żaden festiwal.

Pamięć, która dzieli

Żeby zrozumieć, co dzieje się w Narwie, trzeba najpierw zrozumieć mechanizm, który tym rządzi. Najlepiej opisała go Barbara Szacka (1930–2025) – jedna z najważniejszych polskich socjolożek, pionierka badań nad pamięcią zbiorową. Szacka była córką oficera zamordowanego w Katyniu. Dorastała w okupowanym Kaliszu, studiowała socjologię na Uniwersytecie Warszawskim pod okiem Niny Assorodobraj – i już w latach sześćdziesiątych, gdy niemal nikt na świecie tego nie robił, prowadziła na masową skalę badania ankietowe nad tym, jak społeczeństwa pamiętają swoją przeszłość. Jej odkrycie było proste, ale fundamentalne: pamięć zbiorowa nie jest lustrem historii. Jest narzędziem – każda wspólnota wybiera, co pamiętać, a co skazać na zapomnienie,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13544

Wydanie: 13544

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij