Tatuaże, reportaże, łyk wody
Krótkie bardzo subiektywne podsumowanie lipca.
Zaczynam od środka. Od przerw na nawodnienie, które wprowadzono na największym sportowym wydarzeniu tego roku: mundialu rozgrywanym w Ameryce Północnej, w tym w Stanach Zjednoczonych – za czasów Donalda Trumpa budzącym największe emocje kraju świata, raczej negatywne. Przerwy były w środku połowy meczu, pierwszej i drugiej, czyli chodzi o dwa środki. Przerwy wprowadzono obligatoryjnie. Jak się powszechnie komentuje, przede wszystkim po to, by było więcej czasu na reklamy. Zgodnie z cyniczną zasadą: cel uświęca środki.
Nie mam wątpliwości, że taki był główny powód: zarobić więcej na reklamach. Choć znowu zrobiło się ciepło i można sobie wyobrazić, w jakich warunkach odbywały się mecze w środku dnia na stadionach, które nie mają dachów i w związku z tym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)