Kolumbijczycy na bakier z prawem
Spada liczba podejrzanych z Ukrainy i Gruzji, gwałtownie za to rośnie przestępczość obywateli Kolumbii – wynika z policyjnych danych. Ta zmiana wymaga szybkiej i zdecydowanej reakcji służb – podkreślają eksperci.
Obecność największej grupy migrantów, jaką stanowią w Polsce przybysze z Ukrainy, zaczyna być mniej ryzykowna niż masowy napływ Kolumbijczyków – zwłaszcza że przestępstw wśród nich przybywa szybciej niż ich samych. Od początku stycznia do końca czerwca zarzuty karne usłyszało 239 Kolumbijczyków, czyli niemal dwa razy więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – wynika z danych Komendy Głównej Policji zebranych dla „Rzeczpospolitej”. Tempo, w jakim przybywa podejrzanych o przestępstwa obywateli Kolumbii, wymaga szybkiej i zdecydowanej reakcji służb – alarmują eksperci.
– Tendencja do wzrostu przestępstw „twardych”, popełnianych przez Kolumbijczyków, będzie się zwiększać. Kraj, z którego pochodzą, od wielu lat jest nękany problemami i pokojowe rozwiązania rzadko dochodzą tam do głosu. Zresztą Kolumbijczycy już wcześniej wdawali się u nas w bójki z użyciem niebezpiecznego narzędzia – mówi „Rz” dr Jarosław Przyjemczak, specjalista w zakresie bezpieczeństwa i zagrożeń terrorystycznych, ekspert Polskiej Platformy Bezpieczeństwa Wewnętrznego. A prof. Tomasz Safjański z Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, wicedyrektor Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym ostrzega: – Znaczna dynamika przy małej populacji to najgorszy sygnał: ułamek procenta migrantów...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

