Mundial 2026. Tak futbolowy sukces pomaga gospodarce Hiszpanii
Pierwsze szacunki pokazują, że zdobycie piłkarskiego mistrzostwa świata lekko podbiło hiszpański PKB. Wielkiego skoku nie było, bo Hiszpania nie była organizatorem turnieju. Ale będzie nim – wraz z Portugalią i Marokiem – za cztery lata.
Wkrótce minie miesiąc od zakończonego zwycięstwem Hiszpanów finału Mistrzostw Świata w piłce nożnej, rozgrywanych w USA, Meksyku i Kanadzie, w którym po golu w dogrywce pokonali oni reprezentację Argentyny. Organizator turnieju, czyli FIFA, nagrodziła zwycięską federację rekordową sumą 50 mln dol., czyli 43,7 mln euro. To wyraźnie więcej niż cztery lata wcześniej za zwycięstwo w mundialu dostała Argentyna. Wtedy triumfator turnieju dostał 42 mln dol., czyli 36,7 mln euro.
Część nagrody wywalczonej przez hiszpańskich piłkarzy trafi w formie podatków do tamtejszej skarbówki. Pojawiają się już jednak także pierwsze szacunki na temat efektu, jaki zwycięski mundial może przynieść tamtejszej gospodarce.
Wielka reklama w świecie
Hiszpańscy ekonomiści zwracają uwagę, że moment, w którym Rodri wzniósł Puchar Świata, symbolizuje również największą darmową kampanię reklamową, jaką może mieć kraj, na który patrzą oczarowane sportowym triumfem miliony ludzi na całym świecie. Eksperci zwracają uwagę, że rozgłos, atrakcyjność i uwaga, jakie Hiszpania zyskała od czasu zwycięstwa w Mistrzostwach Świata w Nowym Jorku, to trzy wysoko cenione w ekonomii niematerialne aktywa, które mogą wywołać efekt domina. Pod warunkiem jednak, że będą odpowiednio wykorzystane.
Hiszpańskie media,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
