Magazyny na problemy z mocą
Pojawiające się coraz częściej kłopoty z utrzymaniem bezpiecznej rezerwy do produkcji prądu w elektrowniach mogą w najbliższych latach stracić na znaczeniu dzięki bateryjnym magazynom energii. Ich moc do 2030 r. ma sięgnąć 6 GW.
Tylko w ubiegłym tygodniu Polskie Sieci Elektroenergetyczne ogłosiły dwa okresy przywołania na rynku mocy. Jednak 6 sierpnia sytuacja się pogorszyła, bo po pierwsze coraz więcej bloków węglowych musi redukować pracę, po drugie liczba godzin, kiedy przywołano rynek, wzrosła już do czterech (4 sierpnia były dwie godziny), a w krytycznym momencie rezerwa mocy potrzebna do bezpiecznej pracy systemu spadła poniżej 600 MW (4 sierpnia było to blisko 660 MW). Sama w sobie ta sytuacja nie grozi blackoutem. Operator sięga po to narzędzie, by nie zabrakło nam mocy do produkcji energii. Z danych PSE wynikało, że kilka bloków węglowych musiało ograniczyć prace i dostarczyć mniej mocy do systemu.
Czym jest rynek mocy?
Przywołanie rynku mocy to sytuacja, kiedy wszystkie podmioty, które są objęte obowiązkami mocowymi wynikającymi z zawartych umów, muszą we wskazanym okresie dostarczyć odpowiednią moc do systemu. Uczestnicy rynku mocy otrzymują wynagrodzenie za pozostawanie w gotowości i realizację swoich obowiązków mocowych, gdy operator tego zażąda. Każdy z nas...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
