Moja ziemia obiecana
Moja ziemia obiecana
FOT. ANDRZEJ WIKTOR
Należy bez wątpienia do czołówki polskich aktorów teatralnych i filmowych. Widzowie światowego kina poznali go przede wszystkim dzięki roli Moryca w "Ziemi obiecanej". Ta postać dała Pszoniakowi przepustkę do kariery na Zachodzie. Wcześniej Andrzej Wajda zaproponował mu m.in. postać Jezusa w filmie "Piłat i inni". Jest urodzonym lwowiakiem. Po ukończeniu krakowskiej PWST trafił do Starego Teatru, w którego zespole był jego starszy brat Antoni. Od 1975 roku przeniósł się do Warszawy do Teatru Powszechnego. Od 1978 przebywa w Paryżu. U Wajdy zagrał też m.in. Robespierre'a, Korczaka. W ubiegłym tygodniu przyznano mu prestiżową nagrodę aktorską im. Aleksandra Zelwerowicza za rolę w spektaklu Teatru TV "Pracownia krawiecka".
Rz: Dlaczego buntuje się pan, gdy mówią o panu zawodowy aktor?
W pracach filmowych i teatralnych zawsze angażuję cały swój świat, siebie do końca. Nie lubię określenia profesjonalizm, bo kojarzy mi się z rutyną. Nie uważam też siebie za zawodowego aktora, nie znoszę tego pojęcia. W ogóle nie lubię "zawodowych" Polaków, "zawodowych" Żydów, "zawodowych"...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
