Biały łabędź i diabły
"Biały łabędź" i diabły
W mieście nie brak ciekawych budowli sakralnych
FOT. ADRIANA MILANOWSKA-CZUPRYN
Piaszczysty półwysep staje się coraz węższy, aż niknie w wodzie. Wody Wilii, po litewsku Neris, łączą się tu z Niemnem, czyli z Nemunas. W tak strategicznym miejscu kamienny zamek Kawen już w XIII wieku bronił ziem litewskich przed rycerzami zakonu krzyżackiego. W przeciwieństwie do Wilna w Kownie nie ma tłumów turystów.
Z zamku pozostały wieża i resztki murów obronnych, a dookoła rozrosło się Kowno. W tym drugim co do wielkości litewskim mieście prawie 90 procent mieszkańców stanowią Litwini. Nie zawsze jednak tak było....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
