Ludowy nadzór nad prokuraturą
Ludowy nadzór nad prokuraturą
Jan Bury FOT. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Bolesław Bujak FOT. NOWINY RZESZÓW
JÓZEF MATUSZ
Rzeszowscy prokuratorzy przygotowują pozew do sądu przeciwko podkarpackim posłom PSL: Bolesławowi Bujakowi i Janowi Buremu. Twierdzą, że zostali przez nich pomówieni z trybuny sejmowej. Posłowie tłumaczą, że wyrażali tylko wolę wyborców.
Trzech prokuratorów zarzuca Bolesławowi Bujakowi i Janowi Buremu, szefowi podkarpackich ludowców i członkowi Krajowej Rady Sądownictwa, że w interpelacjach poselskich wysunęli przeciwko nim szereg bezpodstawnych zarzutów. Posłowie tłumaczą, że byli tylko wyrazicielami woli wyborców, którzy przychodzili na dyżury i skarżyli się na prokuratorów.
Prokuratorzy komentują, że odkąd szef podkarpackich ludowców poseł Jan Bury został członkiem Krajowej Rady Sądownictwa, w prokuraturze nastał czas nadzoru ludowego. Poseł stał się głównym rozgrywającym w obsadzie prokuratorskich stanowisk. Prokuratorzy są zaniepokojeni, że nadzór ludowców nad prokuraturą przekroczył dopuszczalne granice, a poseł Bury stara się wpływać na prowadzone postępowania. Gdy CBŚ zatrzymało prezesa łańcuckiego Polmosu, poseł Bury...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

