Drużyna na luzie
Drużyna na luzie
Amerykanin Brad Friedel - jeden z najlepszych bramkarzy na mistrzostwach
(c) EPA
Dziś w koreańskim mieście Ulsan Niemcy rozegrają z Amerykanami mecz o awans do półfinału. Jeszcze niedawno Niemcy wygraliby jedną nogą i mało kto by się tym pasjonował. Teraz szanse Europejczyków ocenia się jak 60:40.
Niedawno nikt też nie robiłby takich kalkulacji, ponieważ Amerykanów już dawno nie byłoby w turnieju. Podobno kilku piłkarzy USA tak bardzo wierzyło w sukces, że od połowy czerwca wykupili sobie wczasy, które trzeba było szybko odwoływać. To jest ekipa wyjątkowo na luzie. Mieszkają w Marriotcie w centrum Seulu, nie przeszkadza im wielkomiejski gwar, wychodzą kiedy chcą, kupują sobie w automacie coca-colę i kanapkę w plastiku za 2 dolary, mają cały czas świadomość, że niczego nie muszą.
"Drużyną, która musi wygrać, są Niemcy - mówi trener Bruce Arena - My, nawet jeśli przegramy, będziemy bardzo zadowoleni, że braliśmy udział w mistrzostwach i wszyscy w Stanach będą się cieszyć z nami". Przed meczami grupowymi nie mówił tego tak dobitnie, ale sens wypowiedzi był podobny....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
