Muszę się wygadać
ROZMOWA JACKA CIEŚLAKA Z URSZULĄ
Muszę się wygadać
FOT. ANDRZEJ WIKTOR
Urszula Kasprzak debiutowała na początku lat 80. śpiewając z Budką Suflera takie przeboje, jak "Malinowy król", "Totalna hipnoza" czy "Latawce, dmuchawce, wiatr". W Budce Suflera poznała Stanisława Zybowskiego, z którym rozpoczęła solową karierę. Nie wszyscy dawali im szanse na udany powrót do Polski po wielu latach pobytu w Stanach Zjednoczonych. Większość polskich firm nie chciała podpisać z Urszulą umowy na nowy album. Tymczasem "Biała droga" uzyskała status Platynowej Płyty i uczyniła z wokalistki jedną z największych gwiazd muzyki pop. W tym roku razem ze Stanisławem Zybowskim miała obchodzić 20-lecie działalności. W zeszłym roku mąż, kompozytor, estradowy partner zmarł na raka wątroby. Teraz ukazuje się podwójna płyta Urszuli "The Best". FOT. ANDRZEJ WIKTOR
W jakim stanie ducha oczekiwała pani na premierę najnowszej płyty "The Best"? Z jednej strony to powód do radości, bo na dwudziestolecie ukazał się podwójny album ze wspaniałą kolekcją przebojów, a z drugiej cierpienie - przypomniała sobie pani zapewne czasy spędzone z mężem Stanisławem Zybowskim, który już nigdy dla pani nie zagra.
"To co było raz", piosenka,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

