Czarny grunt
Czarny grunt
P?ter Esterh?zy bardzo się zasmucił, gdy w pewnym archiwum znalazł dowody na współpracę swego ojca z tajnymi służbami bolszewickimi. Jego ojciec, pan stateczny, znakomitego rodu, przeżył niemało w roku 1945, kiedy cały świat przeszłości zapadł się jak tort, który otrzymał nazwę od jego rodziny. Potem przyszedł okres tułaczki, podczas której urodził się pisarz, nasz przyjaciel. A jako że na tułaczce zdarzają się niebywałe rzeczy, stało się, że ów wytworny pan, spadkobierca rodu, uwikłał się w sprawy dość paskudne, donosicielskie.
Pisarzowi nie mieściło się w głowie, że oto, wskutek wewnętrznej zdrady, upadł rodzinny szaniec, ostatnia linia obrony przed złem. Na niewielkiej przestrzeni naszych środkowoeuropejskich krajów nie ma właściwie niczego, czego człowiek mógłby się uchwycić, twierdza rodzinna to ostatnia, dość wątła placówka, na której można jeszcze oprzeć...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta