Rośnie nowe supermocarstwo
Antyjapońskie zamieszki w Chinach spowodowały wzrost napięcia w Azji. Z kolei gwałtowny rozwój gospodarczy Chin przyczynił się do za funkcjonowania w świecie "chińskiej obsesji"- mieszaniny nadziei i przede wszystkim strachu. Czy zatem na rozwój tego państwa powinniśmy patrzeć raczej z nadzieją czy raczej ze strachem?
Amerykanie boją się, bo ich rynek wewnętrzny zalewają chińskie towary. Mieszkańców Meksyku, Brazylii, Europy Środkowej, Indonezji, a nawet Sri Lanki niepokoi konkurencja ze strony niżej opłacanych pracowników. W Europie Zachodniej nastroje są lepsze, bo oczekuje się tam otwarcia chińskiego rynku nie tylko na maszyny i urządzenia, których potrzeba do wyposażenia tej "fabryki świata", ale i na towary luksusowe. Atakże - na napływ turystów z nowej i zamożnej chińskiej klasy średniej. Wszędzie jednak czuje się, że nadchodzi prawdziwy wstrząs gospodarczy. Takie gwałtowne zmiany są wprawdzie rzadkie, ale jednak się zdarzają. Najbardziej interesujące wydają...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta