Miasto neonów w stylu retro
Maria Peszek: Fragment wyrwany z kontekstu wywołuje mylące wrażenie. Piosenka o Warszawie, moim miejscu na ziemi, jest utworem miłosnym. Wkurzamy się, krzyczymy, a potem tęsknimy. Lubię moje miasto. Jest otwarte jak jego mieszkańcy. Sporo się tutaj dzieje, jest dużo wolnej przestrzeni, do której nawrzucano dziwnych budynków. Śpiewam, że są to puzzle przypadków. Kraków jest poukładany. Dla początkującego aktora bywa zabójczy. Nie sprzyja odważnym wyborom, trudno się tam rozwijać. Musiałam stamtąd uciec, bo wszyscy znali mnie od dziecka. Tu muszę...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
