Nie ma definicji reklamy, podatnik ryzykuje
Sąd rozpoznawał skargę Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych na wiążącą interpretację urzędu skarbowego w sprawie przekazywania nauczycielom podręczników. Mieli je przeczytać, ocenić i zdecydować, czy chcą korzystać z nich w swojej pracy. Gdyby uznali, że podręcznik zaspokaja ich wymagania, poleciliby go swoim uczniom. W ten sposób WSiP miałyby zapewniony zbyt, a co za tym idzie - przychody.
Wydawnictwo nie traktowało tej działalności jako reklamy, ale jako zwykłą informację niezbędną potencjalnym klientom. W efekcie wydatki na tę akcję w całości były zaliczane...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

