Gdyby jutra nie było
**
Żałuję, że nie mam takiej wrażliwości, by identyfikować się z bollywoodzkim światem filmowych mitów tak, jak czynią to widzowie w Bombaju lub Kalkucie. Kolejny na naszych ekranach hit znad Gangesu zirytował mnie jednak powtarzalnością schematów i sentymentalizmem. Co z tego, że Shah Rukh Khan jako Aman pięknie tańczy i wlewa radość w nudne życie Nainy (Preity Zinta), kiedy widzę w tym przede wszystkim kicz. Mnie film nie porwał, ale może ktoś się skusi?
Rafał Świątek >Muranów

![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
