"Czterej pancerni i pies"
W najczarniejszych snach trudno było sobie wyobrazić, że po odzyskaniu przez Polskę niepodległości telewizja publiczna nadal indoktrynować będzie społeczeństwo propagandowymi, zakłamującymi historię dziełami rodem z PRL. Że za sprawą polskiej szkoły i publicznych środków masowego przekazu ulubieńcami Polaków pozostaną pies Szarik i jego towarzysze. I że nadal niewiele będzie wiadomo o bohaterach prawdziwych. Tych z polskich Kresów. Z Armii Krajowej, WIN, armii gen. Andersa czy powstania warszawskiego. A obecnie zanosi się jeszcze na to, że wszyscy będziemy ową indoktrynację finansowo wspierać. Abonament za telewizję ściągany ma być bowiem obligatoryjnie wraz z rachunkami za elektryczność. Nawet od takich jak ja, którzy telewizora nie posiadają i telewizji nie oglądają.
Janina Hera-Asłanowicz, Warszawa

![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)