Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Sześć tapczanów Lwowa

17 sierpnia 2013 | Plus Minus | Jan Strękowski
Panorama po konserwacji dokonanej przez ekspertów Ossolineum: Adama Grocholskiego i Tomasza Fronczka
autor zdjęcia: Adam Grocholski
źródło: Ossolineum
Panorama po konserwacji dokonanej przez ekspertów Ossolineum: Adama Grocholskiego i Tomasza Fronczka
Kościół bernardynów w skali jeden do dwustu, we mgle czasu
autor zdjęcia: Adam Grocholski
źródło: Ossolineum
Kościół bernardynów w skali jeden do dwustu, we mgle czasu
Portret Janusza Witwickiego
źródło: Archiwum autora
Portret Janusza Witwickiego
Pierwsza wersja nagrobka na lwowskim Łyczakowie
źródło: Archiwum autora
Pierwsza wersja nagrobka na lwowskim Łyczakowie

Panorama Dawnego Lwowa powstawała przez 20 lat 
– w II RP, pod okupacją Sowietów i Niemców. 
Wywieziona w tajemnicy do Wrocławia przetrwała kolejnych kilkadziesiąt lat. 
Kiedy będzie można ją zobaczyć?

„Było za dużo Lwowa, a teraz nie ma/ go wcale" – napisał urodzony we Lwowie w 1945 r. Adam Zagajewski („Jechać do Lwowa").

Nie ma? A może jednak jest? Mało kto wie, że Polacy, opuszczając Lwów, zabrali ze sobą nie tylko pomnik Fredry (do Wrocławia), Jana III Sobieskiego (do Gdańska), Kornela Ujejskiego (do Szczecina), nie tylko przenieśli do Wrocławia Ossolineum (z częścią zbiorów), przewieźli Panoramę Racławicką, ale także... samo miasto. Pomniejszone 200 razy, tak jak wyglądało pod koniec XVIII wieku. Zapakowane w sześć skrzyń, jak wspomina Anna Kubicka, córka Janusza Witwickiego, twórcy tego dzieła, każda wielkości tapczanu, oraz kilkadziesiąt pak przyjechało ostatnim opuszczającym Lwów transportem repatriacyjnym. Przyjechało i znikło, na wiele dziesiątków lat.

To co najpiękniejsze

Marta Walczewska wspomina, że kiedy zbliżał się czas wygnania z rodzinnego Lwowa, jej matka starała się pokazać córkom „to, co w tym mieście najpiękniejsze". Pokazała Panoramę Racławicką oraz zaprowadziła je do pracowni inż. Janusza Witwickiego, gdzie obejrzały panoramę plastyczną dawnego Lwowa. „Ten wspaniały model zachwycił mnie i pozostał w pamięci. Oczywiście nie potrafiłam wtedy ocenić wartości dzieła, niezwykłej dokładności jego wykonania. Wielkie wrażenie zrobiło na mnie oświetlenie modelu – inne w słońcu, inne w noc księżycową – i...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" na miesiąc z rabatem 50%!

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9615

Wydanie: 9615

Zamów abonament