Brytania pozostanie wielka
Szkocja nie zerwała związków z Anglią. Ale ryzyko, że cały kraj wyjdzie z Unii Europejskiej, paradoksalnie wzrosło.
Na tak dużą przewagę przeciwników secesji David Cameron nie mógł liczyć nawet w najlepszych snach. W czwartek przeszło dwa miliony Szkotów oddało głos za utrzymaniem dotychczasowych związków z Wielką Brytanią, o prawie 400 tys. więcej, niż się temu sprzeciwiło. Co prawda w największym mieście prowincji, Glasgow, nacjonaliści zdobyli 53 proc. głosów, jednak już w stołecznym Edynburgu ponieśli dotkliwą porażkę. Spośród 32 hrabstw tylko w czterech większość zdobył lider Szkockiej Partii Narodowej (SNP) Alex Salmond. Łącznie zwolennicy unii uzyskali 55,3 proc. oddanych głosów wobec 44,7 proc. dla ich oponentów.
Doświadczenie Quebecu
– Nie może być powtórki tego głosowania, nowych sporów. Usłyszeliśmy ostateczny głos Szkocji – oświadczył zaraz po ogłoszeniu wyników w piątek rano premier David Cameron.
Alex Salmond tego zapewnić już nie chciał. Co prawda obiecał, że „uszanuje" głos szkockiego narodu, ale powiedział też, że Szkocja nie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta