Sąd interpretuje czy już tworzy prawo?
ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier
Dylemat, przed którym stanął ostatnio Sąd Najwyższy, musiał ucieszyć każdego, kto rozumie wolność, jaką daje znajomość prawa rzymskiego. Wszystko powraca. Z czterech typów legatów, jakie ukształtowały się w początkach I w. przed Chrystusem, kodeks cywilny przyjmował tylko legat damnacyjny. Windykacyjny szczęśliwie powrócił w 2011 r. Spadkodawcy polscy nie różnią się jednak od rzymskich w oczekiwaniach wobec instytucji zapisu testamentowego: w nadziejach na swobodę dysponowania majątkiem na wypadek śmierci oraz ukształtowanie dziedziczenia wedle własnych wyobrażeń. Oto jeden ze współczesnych ustanowił dziedzicem syna, a córce zapisał albo budynek, albo jego wartość. Sąd okręgowy przyjął po rzymsku, że wybór należy do spadkobiercy. Apelacja od wyroku oparła się na tezie, że polskie prawo spadkowe nie dopuszcza w zapisie alternatywnego ujęcia przedmiotu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
