Nowocześnie można też zadbać o łososia
Innowacyjność to jedno z ulubionych słów menedżerów. Problem zaczyna się wtedy, gdy poprosimy o konkrety.
Wtedy najczęściej zostajemy zarzuceni nowomową, z której niewiele wynika. Nie mogę się oprzeć się wrażeniu, że pojęcie innowacyjności – czyli tworzenia nowych, przełomowych rozwiązań – mocno się zdewaluowało w ostatnich latach. Smutno mi się robi, gdy widzę reklamę „innowacyjnych" jogurtów, skarpetek i chusteczek higienicznych. To dobrze, że firmy potrafią wdrażać nowe pomysły, ale prawdziwych innowatorów w rzeczywistości jest niewielu.
Każda władza – niezależnie od opcji politycznej – deklaruje, że będzie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
