Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Pokolenie miłośników wyzwań ekstremalnych

04 lutego 2017 | Plus Minus | Artur Bartkiewicz
Woda lodowata, cel szlachetny. 2 tys. studentów w Bostonie bije rekord liczby uczestników ice bucket challenge (wrzesień 2016 r.).
źródło: Getty Images
Woda lodowata, cel szlachetny. 2 tys. studentów w Bostonie bije rekord liczby uczestników ice bucket challenge (wrzesień 2016 r.).

Zjedzenie łyżki cynamonu, pokazanie całemu światu swoich piersi czy samopodpalenie – nic nie powstrzyma nastoletnich internautów w drodze do chwilowej sławy.

Każdy, kto regularnie zagląda na Facebooka, musiał zauważyć, że zapanowała tam moda na rzucanie wyzwań sklepom, firmom i celebrytom. Mechanizm jest prosty – internauta proponuje adresatowi coś w rodzaju zakładu: jeśli w określonym czasie uda mu się zebrać odpowiednią liczbę komentarzy i polubień zapisu konwersacji dotyczącej wyzwania – wówczas druga strona będzie musiała coś zrobić. Co takiego? Możliwości jest wiele. Niektórzy chcą w ten sposób zapewnić sobie np. darmowy obiad w restauracji, nową obudowę do telefonu albo tatuaż („Rzeczpospolitej" jeden z użytkowników Facebooka zaproponował, by za odpowiednią liczbę polubień nasz dziennik... wynajął mu mieszkanie). Inni podchodzą do sprawy bardziej altruistycznie: proszą np. o dostarczenie karmy do schroniska dla zwierząt czy wspomożenie jakiejś akcji charytatywnej.

Są też wyzwania bardziej oryginalne. Aktorka Paula Żochowska „wyzwała" reżysera Patryka Vegę, proponując mu, że jeśli zbierze 10 tysięcy polubień i 4 tysiące komentarzy, ten znajdzie dla niej rolę w najnowszym „Pitbullu". Vega zakład przyjął, a gdy aktorka wypełniła swoją część wyzwania – ku zaskoczeniu samej zainteresowanej – reżyser się z nią skontaktował.

Kto zapoczątkował tę modę? Jak w przypadku większości internetowych zjawisk odpowiedź nie jest prosta. Możliwe, że pierwszy był Damian, licealista z Zawiercia, który postanowił zaprosić na studniówkę...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 10667

Wydanie: 10667

Zamów abonament