Populiści liczą na ministra Kurza
Po 17 latach FPÖ szykuje się do powtórki z historii i udziału w koalicji rządowej.
To w Austrii porażkę w wyborach prezydenckich poniósł w grudniu ubiegłego roku populista Norbert Hofer z Wolnościowej Partii Austrii FPÖ. Potem sromotnie przegrali skrajni prawicowcy z Partii Wolności Geerta Wildersa w Holandii oraz Marine Le Pen we Francji.
Obecnie jednak w Austrii populiści mają wielkie szanse na wejście do rządu w wyniku zapowiedzianych na 15 października przedterminowych wyborów parlamentarnych. Niezwykłość obecnej sytuacji polega na tym, że niemal pewny z obecnego punktu widzenia współudział w przyszłym rządzie nie będzie zasługą FPÖ.
Populiści systematycznie tracą poparcie wyborców i nie zajmują już pierwszego miejsca w sondażach. Paradoksalnie to właśnie otwiera im drogę do współudziału w przyszłej koalicji rządowej.
Dopóki prawicowi populiści królowali w sondażach, partie obecnej koalicji rządowej (socjaldemokratyczna SPÖ oraz...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
