Prezydent „prawego sektora”?
Czy ktoś jeszcze pamięta, jak niecały rok temu po wecie do ustawy o Sądzie Najwyższym prezydent Andrzej Duda wyrzekał się politycznego radykalizmu? „Nieprzypadkowo ja zawsze byłem w PiS politykiem umiarkowanym" – przekonywał w wywiadzie dla DGP.
Rzeczywiście prezydent w pewnym momencie uznał, że nie przystoi mu rola politycznego harcownika. Gdy 2,5 roku temu w Otwocku zapewniał, że w oczach opozycji widzi błaganie: „Ojczyznę dojną racz nam wrócić panie", a o swym obozie mówił jako o „ludziach pierwszej kategorii", zorientował się, że to nie są słowa, które powinny...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)