Koalicje i szlaki
Po wyborach w Szwecji najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest powstanie dużej koalicji lewicowo-centrowej, mającej powstrzymać tożsamościową prawicę. W Niemczech taka koalicja już rządzi i traci na popularności. W Polsce tymczasem przegrana PO postanowiła dopiero szeroką koalicję budować, na razie idąc do wyborów samorządowych pod rękę z Barbarą Nowacką, Katarzyną Lubnauer i Romanem Giertychem.
Są co najmniej trzy powody, dla których obozy przegranego lub słabnącego establishmentu powinny się dwa razy zastanowić, nim pójdą koalicyjną drogą. Po pierwsze, jeśli są u władzy, to budując szeroką koalicję, czynią ze swoich oponentów jedyną prawdziwą opozycję. W demokracji opozycja zaś prędzej czy później wygrywa....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)