Chłopcy do bicia czy kozły ofiarne
Afera hejterska? To tylko sędziowie się pokłócili. Reforma się nie udaje? Też wina sędziów.
Herbert Albert Brooks. Dla przyjaciół: Herb Brooks. Nazwisko trenera hokejowej reprezentacji USA w prawniczym felietonie? Co tu robi trener drużyny złożonej głównie ze studentów, którzy w turnieju finałowym igrzysk olimpijskich w Lake Placid pokonali faworyzowaną „kamandę" Związku Radzieckiego z Borisem Michajłowem i Władysławem Tretiakiem? Zaryzykuję twierdzenie, że blisko mu do obecnej sytuacji polskiego sądownictwa.
Brooks morderczo trenował reprezentację. Był dla zawodników „Katem", jak nasz siatkarski legendarny trener Hubert Jerzy Wagner. Co więcej: mocno – jak powiedzieliby młodzi ludzie – „rył zawodnicze berety". Starał się wyciągnąć z hokeistów maksimum zaangażowania, pasji i talentu. Czasem również maksimum wściekłości.
Nienawidźcie mnie, nie siebie
Pewnego dnia po treningu doprowadzającym...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)