Nowe prawo, stare grzechy
Tomasz Pietryga W 2019 roku w legislacji nic się nie poprawiło. Zmian w przepisach było dużo, często wprowadzanych byle jak.
Główny grzech to nadprodukcja prawa, nieuleczalna od lat przypadłość polskiego parlamentu. Gdyby stworzyć wykres pokazujący liczbę opublikowanych w Dzienniku Ustaw aktów prawnych, piąłby się on nieubłaganie w górę. Tak było i w mijającym roku: 2523 akty prawne na dzień przed sylwestrem dają niemal pewność, że rekord zostanie pobity. Praktyka wrzucania rozporządzeń na ostatnią chwilę jest bowiem kolejną niechlubną normą.
Kolejny grzech...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)