W Chinach stało się coś niebywałego
Państwo Środka zamyka się w sobie. Chce zbudować kwitnący rynek wewnętrzny oraz klasę średnią – mówi prof. Bogdan Góralczyk, sinolog, dyrektor Centrum Europejskiego UW.
W Pekinie zaczęły się obrady parlamentu. Dlaczego świat wstrzymał oddech?
Bogdan Góralczyk: Bo chodzi o drugą gospodarkę świata, która znajduje się na zakręcie. Minęło pół 2020 r., a już się tam zdarzyły trzy niesłychane rzeczy. Obrady, które rozpoczęły się 22 maja, zostały przełożone z marca. To największy spektakl w Chinach, jeśli nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Skoro on trwa, znaczy, że zakończył się pierwszy etap walki z koronawirusem.
Chiny po raz pierwszy od 50 lat miały spadek PKB w I kw. rzędu 6,8 proc. Najstarsi Chińczycy nie pamiętają recesji. Rodzi się pytanie, gdzie ten potężny kraj zmierza. Sesja parlamentu ma na nie odpowiedzieć.
Premier Chin Li Keqiang powiedział, że priorytetem ma być stabilizacja zatrudnienia i zapewnienie standardu życia mieszkańcom. Co to oznacza?
Tam się dokonuje iście kopernikański przewrót. Od grudnia 1978 r. nie było w Chinach ważniejszego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta