Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Puste niebo nad Warszawą

31 lipca 2020 | Rzecz o historii | Hubert Kozieł
źródło: Rzeczpospolita
Grupa powstańców z kompanii „Janusza” Batalionu „Harnaś” oglądająca na podwórzu kamienicy przy ul. Świętokrzyskiej 20 brytyjski granatnik przeciwpancerny PIAT. Warszawa, 23 sierpnia 1944 r.
źródło: EUGENIUSZ LOKAJSKI „BROK”/MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
Grupa powstańców z kompanii „Janusza” Batalionu „Harnaś” oglądająca na podwórzu kamienicy przy ul. Świętokrzyskiej 20 brytyjski granatnik przeciwpancerny PIAT. Warszawa, 23 sierpnia 1944 r.
Powstańcy przejmujący zrzut aliancki. Niestety, większość zaopatrzenia lądowała na terenach opanowanych przez Niemców
źródło: east news/laski diffusion
Powstańcy przejmujący zrzut aliancki. Niestety, większość zaopatrzenia lądowała na terenach opanowanych przez Niemców
Posterunek na dachu kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 71 – oczekiwanie na zrzuty. Siedzą od lewej: Tadeusz Więckowski „Czumak”, Wacław Loth „Kupiec”, Adam Mickiewicz „Adam”
źródło: WACŁAW LOTH „KUPIEC”/MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
Posterunek na dachu kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 71 – oczekiwanie na zrzuty. Siedzą od lewej: Tadeusz Więckowski „Czumak”, Wacław Loth „Kupiec”, Adam Mickiewicz „Adam”

Churchill i Roosevelt mogli zorganizować skuteczną pomoc lotniczą dla powstania, nawet bez współpracy Sowietów. To znacznie zwiększyłoby szanse polskiego zrywu.

Jan Nowak-Jeziorański stwierdził, że alianckie zrzuty broni i amunicji dla powstania warszawskiego miały dużo większe znaczenie strategiczne niż spora część wypraw bombowych skierowanych na Niemcy. Im dłużej bowiem powstańcy walczyli, tym dłużej stał najważniejszy odcinek frontu wschodniego, a Sowieci tracili bezcenny czas, który mogliby wykorzystać na zajęcie większej części Niemiec przed aliantami zachodnimi. Mimo to, analizując kwestię zrzutów, wciąż można odnieść wrażenie, że operacja o tak ważnych skutkach strategicznych była przez brytyjskie i amerykańskie władze traktowana jak trzeciorzędna misja. Gen. Kazimierz Sosnkowski, naczelny wódz, mówił w swojej odezwie na początku września 1944 r.: „Brak pomocy dla Warszawy tłumaczyć nam pragną rzeczoznawcy racjami natury technicznej. Wysuwane są argumenty strat i zysków. Skoro jednak obliczać trzeba, to przypomnieć musimy, że lotnicy polscy w bitwie powietrznej o Londyn ponieśli ponad 40 proc. strat, 15 proc. samolotów i załóg zginęło podczas prób dopomożenia Warszawie. Strata 27 maszyn nad Warszawą, poniesiona w ciągu miesiąca, jest niczym dla lotnictwa Sprzymierzonych, które posiada kilkadziesiąt tysięcy samolotów wszelkiego typu i rodzaju".

Z dymem pożarów

W sierpniu 1944 r. Luftwaffe dysponowała nad środkową Wisłą około 400 samolotami. Przeciwko sobie miała wspierającą...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 11724

Wydanie: 11724

Spis treści

Reklama

...

Biznes

Komunikaty

Nieprzypisane

Zamów abonament