Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Maria Banaszak, Agata Jankowska. Hajland

14 maja 2022 | Plus Minus | Agata Jankowska MARIA BANASZAK
autor zdjęcia: Olena Serzhanova
źródło: Shutterstock
źródło: materiały prasowe

Większość psychodelików nie wywiera co prawda wpływu na zdrowie somatyczne i nie niszczy organów wewnętrznych, może jednak na przykład przyspieszyć rozwój schizofrenii lub choroby afektywnej dwubiegunowej albo wywołać inne zaburzenia psychiczne.

Plus Minus: Grzybki halucynogenne, ayahuasca, pejotl, LSD – trudno uwierzyć, że to siostry i bracia marihuany.

Rzeczywiście wymienione narkotyki to grupa halucynogenów, przy czym marihuana nosi także znamiona depresantów i stymulantów. I tak jak THC z konopi indyjskich, meskalina, psylocybina, ibogaina czy skopolamina są znane ludzkości od tysięcy lat, bo zawierające je grzyby rosły wszędzie. Były wykorzystywane przede wszystkim do rytuałów, ale także do leczenia.

I chyba znowu wraca na nie moda.

AGATA JANKOWSKA: Zawsze istnieli ich entuzjaści, ale to prawda, że grupa osób eksperymentujących z psychodelikami [bo tak potocznie mówi się o halucynogenach – red.] ostatnio się powiększa. W latach pięćdziesiątych, gdy Aldous Huxley opisał swoje doświadczenia z meskaliną w eseju „Drzwi percepcji", książkę szybko okrzyknięto biblią hipisów. W końcu to od jej tytułu Jim Morrison zaczerpnął nazwę zespołu The Doors. Dziś znowu mamy potrzebę udać się w podróż do świata wizji i ukrytych znaczeń, a halucynogeny stały się odpowiedzią na nasze czasy. Ludzie są zmęczeni cywilizacją, tęsknią do kontaktu z naturą i dziewiczych, głębokich przeżyć duchowych. A to właśnie dają psychodeliki, wpisując się w modny światowy nurt powrotu do korzeni, zaglądania w głąb siebie i niezbadanych obszarów umysłu. Substancje te stymulują...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 12266

Wydanie: 12266

Zamów abonament