Aborcja i szantaż
To, że moje i Izabeli Leszczyny poglądy na aborcję są radykalnie odmienne, nie jest dla mnie zaskoczeniem. Zaskakuje mnie to, że polityczne koncepty przesłaniają szefowej resortu zdrowia realia.
Byłem i jestem przeciwnikiem przerywania ciąży, pozostaję zwolennikiem prawnych ograniczeń w tej kwestii. Liberalizacja prawa aborcyjnego nie jest czymś, pod czym bym się podpisał. Moje poglądy w sprawie aborcji są więc odmienne niż prezentowane (przypomnijmy: z partyjnego przymusu) przez polityków Platformy Obywatelskiej, w tym Izabelę Leszczynę. Jednocześnie rozumiem, że jako minister zdrowia musi się ona troszczyć o dostępność legalnej (w rzadkich przypadkach) aborcji. Tyle że nie jest troską o taką dostępność radykalizowanie przekazu, który nie bierze pod uwagę tego, jak różne są sytuacje poszczególnych szpitali....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)