W hołdzie Geniuszowi
17 października 1849 r., 176 lat temu, w Paryżu zmarł Fryderyk Franciszek Chopin. Banalnym zdaje się pisanie o nim jako o wielkim kompozytorze i pianiście, uważam bowiem, że jego twórczość pozostaje poza wszelką skalą, którą można mierzyć ludzki geniusz i talent. Boską tajemnicą pozostaje nierówny między ludźmi rozdział przymiotów i uzdolnień. Chopinowi bowiem Niebiosa powierzyły kunszt ponad wszelką ludzką znakomitość, a jednocześnie, jakby dla wyrównania, pozbawiły go zdrowia, energii i witalizmu, skazując na powolną agonię w duszności, kaszlu i utracie oddechu. Przewlekła gruźlica płuc wolno, ale systematycznie i bezwzględnie odbierała mu siły i zdrowie. Pierwszy raz z całym dramatyzmem objawiła się, kiedy miał zaledwie 21 lat. Atak kaszlu zakończył się krwiopluciem, co oznaczało, że choroba jest już na etapie bardzo zaawansowanym. Prątki gruźlicy niszczą tkankę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
