Czego chce Łukaszenko od Trumpa
Dyktator próbuje porozumieć się z prezydentem USA i doprowadzić do zniesienia zachodnich sankcji. Co zaoferuje Amerykanom w zamian?
– Jesteśmy gotowi zawrzeć z nimi (Stanami Zjednoczonymi – red.) wielką umowę – oznajmił Aleksander Łukaszenko. Deklaracja padła podczas poniedziałkowej niezapowiadanej wcześniej narady, na którą dyktator zaprosił najważniejszych ludzi w państwie, by porozmawiać o relacjach z USA i o Donaldzie Trumpie. Obsypywał amerykańskiego prezydenta komplementami z powodu „zaprowadzenia porządku” na Bliskim Wschodzie i zaatakował Norweski Komitet Noblowski.
– Radziłbym [Trumpowi], by nie przejmował się tym, że nie przyznano mu tej Pokojowej Nagrody Nobla. Nie wypada mu być w gronie tych odszczepieńców – mówił Łukaszenko.
Miał na myśli zapewne nie tyle tegoroczną laureatkę z Wenezueli, ile skazanego na 10 lat łagrów białoruskiego obrońcę praw człowieka Alesia Bialackiego, który w 2022 r. otrzymał prestiżową nagrodę wraz z obrońcami praw człowieka z Ukrainy i Rosji. Skazanych na wiele lat więzienia opozycjonistów dyktator często nazywa „odszczepieńcami”. Chodzi o ponad 1200 osób, które traktuje jako kartę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

