Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nowy obywatel potrzebny od zaraz

18 października 2025 | Plus Minus | Łukasz Majchrzyk
autor zdjęcia: MARCIN GOLBA
źródło: Rzeczpospolita

Przyznawanie obywatelstwa sportowcom, którzy mają pomóc odnosić sukcesy, jest w dzisiejszym świecie bardzo popularne. Niektórzy idą w tej polityce za daleko i rozdają paszporty na lewo i prawo. Ostatnio czkawką odbiło się to Malezji.

Każdy kraj chce odnosić sukcesy w sporcie. Można dzięki temu zaistnieć na arenie międzynarodowej, pokazać się jako potęga, a jednocześnie dać poczucie szczęścia i dumy własnym obywatelom. Nic dziwnego, że politycy uwielbiają pokazywać się na stadionach, zwłaszcza kiedy są przekonani, że zostaną przyjęci przez kibiców brawami, a za rogiem czai się medal albo zwycięstwo w ważnym meczu. Takie wydarzenia pomagają budować poczucie wspólnoty i dobrze wpływają na sondaże.

Dla niektórych krajów sport jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami. Na każdym kroku było to widać w trakcie zimnej wojny, kiedy sportowcy z USA ścigali się z tymi spod znaku sierpa i młota. I można się tylko cieszyć, że taka rywalizacja obu stronom żelaznej kurtyny wystarczyła.

Teraz, zwłaszcza po inwazji Rosji na Ukrainę, wyzwanie rzucają Amerykanom Chińczycy. Doskonale było to widać już w trakcie igrzysk olimpijskich w Pekinie w 2008 r., kiedy gospodarze chcieli wygrać klasyfikację medalową. Udało im się, zgarnęli 48 złotych krążków i nikt nie mógł się z nimi równać pod tym względem, choć Amerykanie mogli odpowiedzieć argumentem, że zdobyli łącznie najwięcej medali, czyli 112 (wobec „tylko” 100 Chińczyków). Jednak nie tylko o czystą politykę chodzi. Sukcesy w sporcie są też ważne dla budowania mody na aktywność fizyczną i mogą inspirować młodych ludzi. Wystarczy prześledzić, ilu chłopców...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13307

Wydanie: 13307

Zamów abonament