Dziś odebrali nam naszą ziemię, jutro odbiorą wam waszą
Choć Mongołowie boleśnie pobili Kipczaków i kniaziów rusińskich w wielkiej bitwie nad rzeką Kałką 31 maja 1223 r., to potem zebrali srogie baty od Bułgarów Kamskich. Kultura popularna zbyt bezkrytycznie przedstawia ich kampanię zachodnią jako w pełni udaną.
Kiedy jeke monggol ulus, Wielkie Państwo Mongolskie, szybko trawiło olbrzymie połacie państwa chorezmijskiego, Subedej, pierwszy spośród dowódców Czyngis-chana, zwrócił się doń z prośbą o odkomenderowanie z powrotem na zachód, na Step Kipczacki. Jak wynika ze źródeł mongolskich i chińskich, pragnął raz na zawsze zetrzeć Kipczaków z powierzchni ziemi. Mógł w tym liczyć na pomoc Dżebego oraz elitarnego oddziału zachodniego, najbardziej doświadczonych wojowników mongolskiej armii. Ich plan zakładał przedarcie się przez góry Kaukazu i wylanie na Step Kipczacki. Nad Wołgą mieliby się spotkać z potężną armią Dżocziego. Ich połączone siły liczące co najmniej 50 tysięcy ludzi podporządkowałyby sobie ludy wołżańsko-uralskie, a następnie zawróciły na wschód.
Zimą na przełomie lat 1220/1221 panowały silne mrozy, a łąki pokrywał gęsty śnieg. Podążające na zachód oddziały poważnie ucierpiały w północno-zachodnim Iranie. Aby przetrwać długą zimę, Dżebe i Subedej pospiesznie przemieścili się do południowego Azerbejdżanu. Po drodze minęli miasto Tebriz, którego władca, Uzbek Ibn Pahlawan, pomógł Mongołom, zaopatrując ich w konie, odzież i pieniądze. Tebriz, jeden z przyszłych ośrodków finansowych imperium Mongołów, pozostał nietknięty, a armie mongolskie ruszyły w dalszą drogę. Miały nadzieję dotrzeć do rzeki Kura i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
