AfD słucha o Polsce
Nie podzielam oburzenia spotkaniem prof. Andrzeja Nowaka z politykami Alternatywy dla Niemiec. Polskiej prawicy nie grozi w najbliższym czasie dostosowanie się do prawicowości rodem z Berlina czy Hamburga, a rozmawiać zawsze warto.
Wyprawa prof. Andrzeja Nowaka do Berlina po to, aby dyskutować z posłami partii Alternative für Deutschland (Alternatywa dla Niemiec), przede wszystkim o wspólnej polsko-niemieckiej historii, wciąż budzi emocje. Obecna koalicja rządząca i związane z nią media zareagowały na to zdarzenie rytualną agresją. „Gazeta Wyborcza” snuła wizje ponurej, związanej z Rosją antyeuropejskiej międzynarodówki. Z prof. Nowaka zrobiono natychmiast reprezentanta PiS lub Karola Nawrockiego, który w imieniu swoich mocodawców dogaduje się z prorosyjskimi nacjonalistami. Faktycznie jest społecznym doradcą nowego prezydenta, zgłaszał jego kandydaturę jesienią zeszłego roku w imieniu obywatelskiego komitetu, ale podkreślał, że na dyskusję z ludźmi AfD jedzie na własny rachunek.
Dlaczego warto rozmawiać
Szef MSZ Radosław Sikorski ogłosił przed tym spotkaniem (odbyło się 8 października), że jego resort odradza historykowi udział w konferencji. „Trzeba wyjątkowej krótkowzroczności, aby z zapiekłości do Unii Europejskiej legitymizować niemieckich rewizjonistów” – napisał polityk na platformie X. Temat wciąż wraca w mediach społecznościowych. W momencie, kiedy to piszę, Donald Tusk właśnie przypomniał na tym samym X o wyrazach sympatii jednego z liderów AfD wobec Kremla. Na forach internetowych wyborcy KO snują wizje dogadywania się nobliwego krakowskiego profesora „z neonazistami”.
To...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
