Elita źle się wyraża
Do naszych elit można mieć pretensje o różne rzeczy, ale kraj pozbawiony elit będzie znacznie gorszy niż to, co znamy.
Muszę się państwu przyznać, że coraz częściej czuję się jak zgred. I nie chodzi tylko o wiek. Wiadomo nie od dziś, że z wiekiem młodnieje tylko Krzysztof Ibisz (którego przy okazji serdecznie pozdrawiam). Pozostali, niestety, się starzeją. Ale to nie znaczy, że są zgredami. To słowo, dziś nieco zapomniane, w czasach, kiedy dorastałem, oznaczało kogoś starego i złośliwego jednocześnie. Kto nie potrafi się powstrzymać, żeby nie dogryzać innym, a już zwłaszcza młodszym. Że są niedouczeni, niewychowani albo źle się wyrażają. Prawdziwy – inteligencki – zgred nie mógł przejść obojętnie wobec językowego błędu. Poprawiał „wyłanczać” na „wyłączać”, wyjaśniał, że człowiek zawsze „cofa się do tyłu”, a „na dzień dzisiejszy” kazał zamieniać na „dzisiaj”. Swoją drogą wszystkie trzy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)