Eposy i opusy
Osobowość wykonawcy jest przedmiotem muzyki dużo bardziej niż uszy słuchaczy, które chłoną zmianę, ruch jaki dokonuje się w zasiadającym przy fortepianie.
Są pośrednikami. I naprawdę nie próbuję ich w ten sposób obrazić, chociaż wiem, że to słowo nie brzmi najlepiej. Wywołuje skojarzenia z obwoźnym handlem, ewentualnie – procederem przemytu. A mimo to nie potrafię znaleźć lepszego. Jest pewne dobro, które pozostaje tak odległe, że aż niedostępne. I jesteśmy my, konsumpcją tego dobra zainteresowani. Muszą być więc i oni: wykonawcy, pośrednicy.
Jak w przypadku każdej grupy ludzi dążących do perfekcji, poddających swoje życie, ciało i umysł sztywnemu rygorowi ćwiczeń i ascezy, nasuwają skojarzenie ze średniowiecznymi mnichami. Tamci także byli jedną stopą wśród nas, drugą – zupełnie Gdzie Indziej. Stanowili kastę pośredników doskonałości, wcielających tu na ziemi ideał życia anielskiego. Ponosili tego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)