Szarże do afer
Politycy zadziwiają nas swoim słowotwórstwem. Przez lata prym wodził prezes Kaczyński. Ale ma godnych naśladowców.
Fakt, że języki obce są dla nas coraz bardziej obce, nie napawa optymizmem. Ale że nasz rodzimy język też kryje w sobie mnóstwo zagadek, bywa szczególnie niekomfortowe. Przyznać się do tego trochę wstyd, bo po co okazywać słabości?
Stoimy więc coraz mocniej na „Krużgankach oświaty”. I wiemy jedno: nie mogą to być „Krużganki oświaty zdrowotnej”. A potem dziwimy się, gdy ondulacja miesza się nam z owulacją, a policja z polucją. Pan prezydent, którego wystąpienia bywają wciągające, poinformował, że nie będzie posyłał dzieci na edukację zdrowotną i zaciekawił swoją francuszczyzną. Dokonał w niej kilku szarż, wypowiadając się na temat braku ambasadorów. Temat braku ambasadorów oraz kilku afer podjęli chętnie przedstawiciele rządu i pana prezydenta. Przy czym każda ze stron widziała tę sprawę dokładnie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)