Najszybszy na świecie.Jeździmy Yangwang U9
Yangwang U9 to elektryczny supersamochód, który można nazwać zapowiedzią zmiany w motoryzacji. Siadamy za kierownicę najszybszego auta na świecie.
Dlaczego jazda po torze jest zawsze czymś ekscytującym? Bo tor wyścigowy to miejsce, w którym samochód – i kierowca – mogą wreszcie być sobą. Na zwykłej drodze ograniczają nas przepisy, ruch, bezpieczeństwo innych. Na torze znikają te bariery – zostaje czysta mechanika, fizyka i emocje. Tych ostatnich na pewno mi nie zabraknie, bo wsiadam właśnie za kierownicę bardzo, bardzo wyjątkowego samochodu. Auta, które najpierw skakało nad dziurami w asfalcie, potem wykręciło rekordowy czas na torze Nurburgring, a na koniec pobiło rekord prędkości. Panie i panowie, oto Yangwang U9.
To auto zatańczy
Ale wróćmy na tor, ciepły asfalt i do ciszy, która wcale nie jest ciszą. Bo wystarczyło wcisnąć pedał gazu, by zamiast ryku silnika usłyszeć świst mocy – futurystyczny dźwięk czterech...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
